Wtorkowy poranek rozpoczął się jak każdy inny. Wraz z wybiciem godziny ósmej uczniowie gromko wkroczyli do Zespołu Szkół w Raciborowicach.
Rozpoczęły się lekcje - dla jednych czas zdobywania wiedzy, dla innych kilka godzin nudy, przerywanych dzwonkami zwiastującymi przerwę.
Jednak o godzinie 10:00 rytm szkolny został przełamany...
Uczniowie poczuli dym wydobywający się spod drzwi jednej z sal lekcyjnych. Personel szkoły rzucił się do gaszenia pożaru, jednak bez efektów...
Wiedzieli, że ocali ich jedynie ucieczka!
Nauczyciele zatem w pośpiechu zabierają dzienniki oraz wyprowadzają spanikowanych uczniów na korytarz.
W tym samym momencie w nieświadomym zagrożenia sekretariacie rozległ się dzwonek telefonu.. Sekretarka dostaje informację, że na poziomie piwnicy, tuż przy szatniach anonimowy osobnik rozsypał biały proszek, jak twierdzi rozmówca - wąglik!
Dyrektor natychmiast zarządza ewakuację całego budynku i nakazuje odcięcie prądu oraz gazu w obiekcie.
Nauczyciele wraz z podopiecznymi wybiegają z zadymionego budynku. Mają nadzieje, że każdemu udało się opuścić mury...
Po szybkim przeliczeniu składu osobowego okazuje się, że 2 osoby zostały w obiekcie.
Zbyt mocne zadymienie uniemożliwiło im ucieczkę! Wcześniej powiadomione Straż Pożarna, Policja oraz Sanepid są już w drodze. Z chwilą otrzymania zgłoszenia Miejskie Stanowisko Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie dysponuje do akcji OSP Michałowice, OSP Raciborowice, OSP z Gminy Michałowice spoza systemu KSRG, GBARt 2,5/24, BGARt 2,5/16, SLRCHem z JRG- 6 oraz SDC- 30 z JRG- 7.
Jako pierwsi na miejsce przybywają jednostki OSP z Raciborowic i Michałowic i natychmiast przystępują do akcji.
Nauczyciele wraz z młodzieżą w pośpiechu opuszczają tereny szkolne, kierując się w stronę przedszkola. Służby zaś zabezpieczają specjalnym taśmami cały teren szkoły. Wraz z przybyciem zastępów z JGR-7 dowodzenie przejmuje ich dowódca podejmując się- za pomocą SCD-30, ratowania dwóch uwięzionych w budynku kobiet oraz zabezpieczenia rozsypanego wąglika, aż do przybycia specjalistycznych jednostek ratownictwa chemiczno- ekologicznego z JRG-6. Jednej z uratowanych podany zostaje tlen.
Powietrze przeszywają tylko dźwięki krótkofalówek strażaków… Z drugiej strony budynku przeprowadzana zostaje akcja ratunkowa drugiej z kobiet.
Ratownicy w mgnieniu oka przebierają się w specjalne gazoszczelne kombinezony, chwytają hermetyczne pojemniki i biegną do budynku.
Na bieżąco współpracują z przybyłym na miejsce pracownikiem Państwowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Krakowie. Wiedzą, jak liczy się każda minuta…
Czy biały proszek okaże się wąglikiem wstępnie wiadomo będzie już następnego dnia, zaś wszystkie wątpliwości rozwiane zostaną już za 3 dni!
Uff.. Na szczęście to tylko ćwiczenia!!
|